Uzdrawiająca Moc Ziemi i Słońca

Haluks (hallux, halluks, paluch koślawy) to choroba zwyrodnieniowa kości, chrząstki (?) poniżej dużego palca stopy, powodująca jej zniekształcenie, przez co niezwykle utrudniająca życie: trudno jest dobrać odpowiednie obuwie, nieznośny ból przy chodzeniu, a przede wszystkim nieestetyczny wygląd stóp.

Problem ten dotyka przede wszystkim kobiet, po 40 roku życia.Jego przyczyn upatruje się: w noszeniu butów na obcasach, płaskostopiu, nadwadze, ale też wspomina się o skłonnościach genetycznych.

Tak naprawdę przyczyn może być wiele.

Oprócz już wymienionych, na pewno także: zła dieta, gromadzenie się metabolitów w tkankach z powodu osłabienia funkcji oczyszczających – wątroby i nerek oraz braku regularnej i przemyślanej detoksykacji organizmu.

Nikt nie wspomina, że pojawieniu się haluksów można skutecznie zapobiegać, a co więcej – gdy nie są zbyt rozrośnięte – także w sposób nieoperacyjny, nieinwazyjny, a przede wszystkim bezbolesny likwidować.

W mojej rodzinie, cała żeńska jej część 40+, ma mniej lub bardziej rozrośnięte haluksy. Ale ja, nie mam.

Dlaczego?

Od wielu lat metodycznie i regularnie oczyszczam organizm z soli biogennych, metali, obciążeń mikrobiologicznych i innych wykrytych w Vega Teście obciążeń. Ostatnio, w wieku prawie 60 lat, zauważyłam powstawanie niewielkich zgrubień, zapowiadających haluksy. Podjęcie szybkiej kuracji przy pomocy urządzeń bionicznych i metod TCM spowodowały ich usunięcie. Co prawda mam świadomość, że „bomba może cały czas tykać”, a więc kurację co czas będę powtarzać. Lepsze to niż wyhodowanie wielkich zwyrodnień i konieczność poddania się operacji chirurgicznej.

Wiem, że nie ma jednej cudownej tabletki. Nie ma też czarodziejskiej różdżki, która w minutę zlikwiduje problem. Ale cieszę się, że opracowałam metodę naprawdę skuteczną i bezbolesną. Potrzeba tylko konsekwencji i trochę czasu. A naprawdę zdarzy się cud.